Rzeczy pospolite

Długo biłam się z myślami, czy w ogóle pisać ten tekst. Blog z założenia raczej o podróżach, ale w momencie, gdy za rogiem, na ulicy dzieją się rzeczy tak ważne, trudno zamilknąć. Przepraszam z góry wszystkich tych, którzy oczekiwali tu tylko słodkich treści o górach, plażach i palmach. Dziś będzie na poważnie. Poważnie, bo dzieją się poważne rzeczy. Na początku zaznaczę, że nie jestem i nigdy nie byłam osobą zaangażowaną...